top of page
73streetfilms-0333.jpg

MAJA KOTALA

Projektantka mody, edukatorka i założycielka działająca na styku kreatywności, kultury i społeczności w Afryce

Maja Kotala jest polską projektantką mody, edukatorką i założycielką, której działalność łączy modę, edukację, zrównoważony rozwój, storytelling i działania na rzecz zmiany społecznej.

Pochodzi z Chorzowa. Większość dorosłego życia spędziła, przemieszczając się pomiędzy różnymi kulturami. Studiowała projektowanie mody w Sydney, swoją pierwszą karierę budowała w międzynarodowym świecie mody, pracując między innymi w Paryżu, Mediolanie, Nowym Jorku i podczas Pitti Uomo, aż w końcu znalazła miejsce, które dziś nazywa domem — Mombasę w Kenii.

Dziś jej praca jest mocno zakorzeniona w Afryce — nie jako odległym przedmiocie fascynacji, ale jako miejscu, które wybrała, by w nim żyć, pracować i się uczyć.

ZANIM POJAWIŁA SIĘ MODA

Jej historia zaczęła się na długo przed Sewing Together.

Dorastając w Polsce, Maja była otoczona sportem, ruchem i przekonaniem, że życie można zbudować po swojemu. Od najmłodszych lat żeglowała, jeździła na nartach i grała w siatkówkę. Wypadek na nartach zmienił jednak kierunek jej życia i sprawił, że trafiła do świata modelingu.

To, co początkowo wydawało się przypadkowym zakrętem, stało się początkiem jej drogi do świata mody.

W wieku osiemnastu lat Maja wyjechała z Polski do Australii.

Przyjechała do Sydney bez pewności, dokąd zaprowadzi ją ta decyzja, ale z ogromną potrzebą doświadczenia życia innego niż to, które znała.

Jej angielski był wtedy ograniczony. Nie miała jeszcze ugruntowanej pozycji w świecie mody ani konkretnego planu na przyszłość.

Miała jednak determinację.

Złożyła podanie do szkoły projektowania mody w Sydney i została przyjęta bez egzaminu wstępnego. Jej portfolio — jak sama dziś przyznaje — było dalekie od ideału.

Osobą, która dostrzegła w nim coś więcej, był Nicholas Huxley, dyrektor szkoły.

Po latach Maja wciąż pamięta ten moment.

„Moje portfolio było tragiczne, ale myślę, że on zobaczył we mnie coś więcej. Uwierzył we mnie i zmienił moje życie.”

Ta decyzja stała się jednym z najważniejszych punktów zwrotnych w jej życiu.

Maja rozpoczęła szkołę z ograniczoną znajomością angielskiego, ale z ogromną gotowością do nauki. Ciężko pracowała, ukończyła studia i zaczęła rozwijać własny język twórczy.

Szybko odkryła, że moda oznacza dla niej znacznie więcej niż samo projektowanie ubrań.

Zafascynował ją cały proces, który stoi za powstaniem ubrania — projektowanie, konstrukcja, materiały, stylizacja, komunikacja, biznes, a z czasem także historie, które moda może opowiadać.

W tym okresie zaczęła również rozwijać własną markę.

Był to ekscytujący czas, ale nie był łatwy. Budowanie własnej firmy modowej wymagało zasobów, których Maja nie miała, i ostatecznie względy finansowe zmusiły ją do zawieszenia działalności marki.

Ale po raz kolejny nie był to koniec.

Był to kolejny zakręt.

Kolejny początek.

66293223_326216428262276_5110954039433442589_n.jpg

PARYŻ

Maja przeprowadziła się do Paryża.

Przez kilka lat pracowała w międzynarodowym świecie mody, zdobywając doświadczenie w różnych obszarach branży. Jej praca prowadziła ją między Paryżem, Mediolanem, Nowym Jorkiem i Pitti Uomo, pozwalając jej poznać różne rynki, marki i podejścia do mody.

Poznała branżę z wielu perspektyw — jako modelka, projektantka, stylistka, sprzedawczyni i przedstawicielka marek.

Paryż dał jej zupełnie nowe spojrzenie na modę.

Zobaczyła jej blask, ale również mechanizmy stojące za całym biznesem. Nauczyła się, jak marki budują swoją pozycję, jak sprzedaje się produkty, jak tworzy się relacje i jak pomysł zamienia się w biznes.

Dużo podróżowała i poznawała ludzi z różnych kultur i środowisk.

Im więcej widziała, tym szerzej zaczynała rozumieć świat mody.

Ale z czasem poczuła, że czegoś jej brakuje.

Maja zaczęła zadawać sobie pytania nie tylko o to, co chce robić dalej, ale także o to, jaki ślad chce po sobie zostawić.

Przez lata zgromadziła doświadczenie.

Znała modę.

Wiedziała, jak tworzyć.

Wiedziała, jak sprzedawać.

Wiedziała, jak komunikują się marki.

Rozumiała biznes stojący za kreatywnością.

I zaczęła zadawać sobie zupełnie inne pytanie:

Co mogłabym zrobić z tym wszystkim, czego się nauczyłam, gdybym zabrała te doświadczenia gdzieś indziej?

Gdzieś, gdzie te umiejętności mogłyby nabrać zupełnie innego znaczenia.

Afryka coraz częściej pojawiała się w jej myślach. Ale Maja nie była zainteresowana Afryką wyłącznie jako kierunkiem podróży. Chciała ją zrozumieć — wyjść poza obrazy, które najczęściej pokazują turystyka, międzynarodowe media i kampanie charytatywne.

Fascynowała ją kreatywność, kolory, kultury, ludzie, sprzeczności i codzienne historie, które spotykała na swojej drodze.

Chciała zobaczyć, co znajduje się poza dobrze znaną narracją o Afryce, która potrzebuje ratunku.

Nie chciała po prostu przyjechać.

Chciała stać się częścią tego świata.

GRZEDZINSKI_20211123_2045.jpg

POCZĄTKI SEWING TOGETHER

W 2018 roku Maja stworzyła Sewing Together — program edukacyjny oparty na prostym założeniu: praktyczne umiejętności mogą dawać niezależność.

Ale idea Sewing Together, którą znamy dziś, nie była jeszcze w pełni ukształtowana, kiedy Maja zaczynała.

Pierwszy projekt zaprowadził ją do Ugandy, gdzie współpracowała z Kimuli Fashionability przy projekcie związanym ze zrównoważoną modą i eksperymentowała z przetwarzaniem zużytych worków po cukrze i cemencie na nowe produkty.

Maja przyjechała z entuzjazmem, doświadczeniem w świecie mody i planem, który — jak sądziła — był dobry.

Dziś wspomina ten moment z dużą szczerością:

„Pojechałam do Ugandy jako typowa white saviour, z gotowym planem w ręku.”

Wtedy nie uważała, że robi coś złego.

Naprawdę chciała pomóc. Wierzyła, że jej wiedza o modzie, połączona z praktycznym projektem, może stworzyć dla innych nowe możliwości. Przygotowała się, zaplanowała wszystko i wyobrażała sobie, jak projekt będzie wyglądał.

Ale Afryka nie podążyła za jej planem.

Rzeczywistość na miejscu okazała się znacznie bardziej skomplikowana, niż mogła przewidzieć. Potrzeby ludzi, z którymi pracowała, lokalny kontekst, dostępne zasoby i założenia, z którymi przyjechała, nie zawsze do siebie pasowały.

To, co z perspektywy Europy wydawało się logiczne, niekoniecznie miało sens w Ugandzie.

To doświadczenie było trudne.

I ważne.

Zamiast uznać, że to Afryka nie sprostała jej pomysłowi, Maja zaczęła zadawać sobie znacznie głębsze pytanie: a może to nie Afryka powinna dopasować się do mojego pomysłu? Może to ja powinnam dopasować swój pomysł do rzeczywistości, którą tu spotkałam?

Wróciła do Paryża gotowa zrezygnować.

Przez chwilę Sewing Together mogło zakończyć się właśnie tam.

Ale to doświadczenie nie dawało jej spokoju.

Zmusiło ją do ponownego przemyślenia tego, czym właściwie jest pomaganie, nauczanie i praca z lokalnymi społecznościami w innym kraju.

Zaczęła rozumieć, że przyjechanie z gotowymi odpowiedziami nie jest tym samym co tworzenie realnych możliwości.

Że edukacja musi działać w obie strony.

Że lokalna wiedza jest równie ważna jak jej własne doświadczenie.

I że jeśli Sewing Together ma przynieść długofalową zmianę, nie może opierać się na przekonaniu, że Maja przyjeżdża kogoś „uratować”.

Musi opierać się na partnerstwie, umiejętnościach i niezależności.

Zamiast przyjeżdżać z gotowymi odpowiedziami, zaczęła uczyć się słuchać.

To stało się jednym z fundamentów Sewing Together.

Z UGANDY DO NAIROBI

Rok później Sewing Together przeniosło się do Nairobi.

Maja rozpoczęła współpracę z Armią Zbawienia, gdzie prowadziła szkolenia dla kobiet z zakresu mody i szycia.

Tym razem podeszła do pracy inaczej.

Program stawał się czymś znacznie większym niż nauką obsługi maszyny do szycia.

Maja chciała, aby kobiety poznały cały proces tworzenia produktu modowego i — jeśli będą chciały — budowania wokół niego własnego biznesu.

Uczyły się rysunku i projektowania, konstrukcji odzieży i szycia, ale także fotografii, marketingu, wyceny, finansów i przedsiębiorczości.

Bo umiejętność szycia to jedno.

A umiejętność wykorzystania jej do zbudowania własnego, niezależnego źródła utrzymania — to coś zupełnie innego.

Filozofia stała się prosta:

nie dawać komuś ryby, ale dać mu narzędzia, dzięki którym będzie mógł sam ją złowić.

Ta idea miała pozostać w samym sercu Sewing Together.

GRZEDZINSKI_20211123_753.jpg

MOMBASA

W 2020 roku Mombasa stała się centrum tej historii.

Po trudnych miesiącach pandemii Maja otworzyła tymczasową przestrzeń szkoleniową w Nyali. To, co początkowo miało być kolejnym rozdziałem w historii Sewing Together, stopniowo zaczęło przeradzać się w coś znacznie większego.

W 2021 roku Sewing Together stworzyło stałą przestrzeń kreatywną i edukacyjną w Bamburi oraz rozpoczęło współpracę między innymi z HAART Kenya.

Ale w tym samym czasie działo się coś jeszcze.

Maja nie prowadziła już po prostu projektu w Kenii.

Budowała tu swoje życie.

Mombasa stopniowo stała się czymś więcej niż miejscem, w którym działało Sewing Together.

Stała się domem.

MAMMA AFRICA

Jest coś w Mamma Africa, co całkowicie zmieniło relację Mai z tym kontynentem.

Ocean Indyjski, kultura suahili, islamskie dziedzictwo, kolorowe ulice, lokalne rzemiosło, muzyka, jedzenie, architektura, tkaniny i rytm codziennego życia stały się częścią jej twórczego języka.

Po latach spędzonych pomiędzy różnymi krajami i światowymi stolicami mody Maja zaczęła fascynować się zupełnie innym rodzajem kreatywnego środowiska.

Tutaj moda nie była oddzielona od codziennego życia.

Ubrania niosą ze sobą kulturę, religię, tożsamość, praktyczność, klimat i historię. Tkaniny opowiadają historie. Kolory komunikują. Sposób, w jaki ludzie się ubierają, może mówić o tym, skąd pochodzą, w co wierzą, co jest dla nich ważne i jak postrzegają samych siebie.

Życie w Mombasie zmieniło sposób, w jaki Maja patrzy na modę.

Coraz bardziej interesowała ją przestrzeń pomiędzy globalną modą a lokalną kreatywnością — i to, co dzieje się, kiedy te dwa światy spotykają się na równych zasadach.

Jej fascynacja Afryką nie ogranicza się jednak do jej wizualnego piękna.

Fascynują ją ludzie, kreatywność, kultury, kolory, sprzeczności i codzienne historie.

A im dłużej tu mieszkała, tym bardziej zaczęły uwierać ją uproszczone narracje, z którymi wcześniej się spotykała — narracje, które często sprowadzały Afrykę do biedy, pomocy charytatywnej lub obrazu kontynentu czekającego na ratunek.

Maja chciała opowiedzieć inną historię.

Nie romantyczną.

Nie taką, która udaje, że nierówności nie istnieją.

Ale bardziej kompletną.

Historię ludzi, którzy tworzą, budują, zmagają się, odnoszą sukcesy, ponoszą porażki, wymyślają, marzą i prowadzą własne biznesy.

Historię projektantów, rzemieślników, artystów, przedsiębiorców, matek, studentów i młodych ludzi, którzy sami tworzą swoją przyszłość.

Dla Mai Afryka nie potrzebuje być przedstawiana jako miejsce czekające na ocalenie.

To kontynent pełen talentu, pomysłów, kreatywności i możliwości.

SEWING TOGETHER — COŚ WIĘCEJ NIŻ SZYCIE

Z biegiem lat Sewing Together rozwijało się poprzez współpracę z partnerami w Afryce Wschodniej.

Projekty realizowane były w Kenii, Ugandzie, Tanzanii i na Madagaskarze, a program za każdym razem był dostosowywany do potrzeb i realiów lokalnych społeczności, zamiast narzucać jeden uniwersalny model.

Filozofia pozostawała jednak niezmienna: edukacja, praktyczne umiejętności, kreatywność i niezależność ekonomiczna.

Sewing Together stało się również swoistym laboratorium zrównoważonej mody.

Maja wraz z kobietami, z którymi pracowała, eksperymentowała z materiałami, które miały trafić do kosza — od prześcieradeł i zasłon po worki i inne przedmioty, którym można było nadać nowe życie.

Upcykling nie był traktowany wyłącznie jako modny trend.

Stał się praktycznym sposobem zadawania większego pytania:

Co już mamy i co możemy z tego stworzyć?

To podejście z czasem stało się również częścią autorskiej praktyki Mai.

Jej kolekcje łączą afrykańskie tkaniny, materiały z drugiej ręki i rzeczy odzyskane, lokalne inspiracje oraz współczesne sylwetki. Wiele projektów powstaje jako pojedyncze egzemplarze, ponieważ to właśnie dostępny materiał w dużej mierze wyznacza kierunek projektu.

W efekcie powstaje moda, która ma swoją historię, zanim jeszcze zostanie założona.

Podpaski.AnkaAfrykanka8.jpg

MODA JAKO JĘZYK

Dla Mai moda nigdy nie była wyłącznie ubraniem. Jest językiem. Może komunikować tożsamość, kulturę, humor, historię, sprzeciw, kobiecość i poczucie przynależności.

Może również tworzyć możliwości ekonomiczne. Dlatego jej praca swobodnie porusza się pomiędzy projektowaniem kolekcji, nauką szycia, tworzeniem kampanii, współpracą z twórcami, organizowaniem warsztatów i opowiadaniem historii.

Nie widzi wyraźnej granicy pomiędzy modą a edukacją ani pomiędzy kreatywnością a działaniem na rzecz zmiany społecznej.

To wszystko jest częścią tego samego ekosystemu.

Jej podejście jest również świadomie niezależne.

Zamiast budować projekty oparte na zależności, szuka sposobów, w których umiejętności, produkcja, współpraca i sprzedaż mogą tworzyć długofalowe możliwości.

Celem nie jest tworzenie beneficjentów.

Celem jest tworzenie twórców, przedsiębiorców, partnerów i ludzi, którzy potrafią zbudować coś własnego.

ZDROWIE KOBIET I VICTORIA RALLY

Kolejny ważny rozdział działalności Mai zaczął się od czegoś bardzo osobistego: miesiączki, braku środków higienicznych i pary skarpetek.

Maja podróżowała wtedy pomiędzy krajami Afryki Wschodniej, kiedy pewna zupełnie zwyczajna sytuacja sprawiła, że zatrzymała się na chwilę i zaczęła myśleć.

„Pamiętam, jak wracałam z Tanzanii do Mombasy i dostałam okres. Nie miałam niczego, czym mogłabym się zabezpieczyć — tylko skarpetkę. I wtedy pomyślałam: skoro ja, jako osoba, która normalnie może pójść do sklepu i kupić środki higieniczne, znalazłam się w takiej sytuacji, to co dzieje się z kobietami i dziewczynami, które nie mają takiej możliwości?”

To pytanie zostało z nią na długo.

Zaczęła zastanawiać się, co dzieje się w sytuacji, gdy podczas miesiączki środków higienicznych po prostu nie ma albo są zbyt drogie. A przede wszystkim — co dzieje się z kobietami i dziewczynami, które regularnie znajdują się w takiej sytuacji.

Dla Mai połączenie z szyciem było oczywiste.

Od lat wiedziała, że szycie może być narzędziem niezależności. Uczyła kobiety, jak zamieniać materiał i praktyczne umiejętności w realne możliwości.

Dlaczego nie zastosować tego samego podejścia do zdrowia menstruacyjnego?

Zamiast po prostu rozdawać środki higieniczne, kobiety mogły nauczyć się samodzielnie tworzyć wielorazowe podpaski.

A skoro potrafiłyby zrobić je dla siebie, mogłyby również robić je dla innych.

To, co zaczęło się od osobistego doświadczenia, stopniowo przerodziło się w znacznie większy pr

IMG_8575.jpg

VICTORIA RALLY

Tak powstało Victoria Rally — kobieca afrykańska ekspedycja samochodowa łącząca podróżowanie, edukację, szycie i zdrowie kobiet.

Pomysł był prosty, ale ambitny: podróżować przez afrykańskie kraje, spotykać się z lokalnymi społecznościami i organizować praktyczne warsztaty, podczas których kobiety uczą się samodzielnie wykonywać wielorazowe podpaski, a jednocześnie zdobywają wiedzę na temat zdrowia menstruacyjnego.

Warsztaty mają po sobie coś zostawić.

Uczestniczki nie otrzymują po prostu gotowego produktu.

Uczą się, jak zrobić go samodzielnie.

Maszyna do szycia staje się czymś więcej niż narzędziem do wykonania podpaski. Staje się sposobem przekazywania wiedzy i zdobywania umiejętności, które mogą być wykorzystywane długo po tym, jak zespół rajdu ruszy dalej.

Na przestrzeni lat projekty Victoria Rally odbywały się między innymi w Kenii, Ugandzie, Rwandzie, Tanzanii, Malawi, Mozambiku i Etiopii.

Zespoły pracowały z kobietami i dziewczętami w bardzo różnych środowiskach — od lokalnych społeczności i szkół po mniej oczywiste miejsca, w tym zakłady karne — za każdym razem dostosowując warsztaty do realiów danego miejsca.

Projekty pomogły również stworzyć małe pracownie krawieckie, w których lokalne kobiety mogą kontynuować produkcję wielorazowych środków menstruacyjnych po wyjeździe zespołu.

Dla Mai jest to kolejne wcielenie tej samej idei, która stoi za Sewing Together:

wiedza powinna podróżować dalej niż osoba, która ją przekazuje.

Victoria Rally zmieniło również coś jeszcze.

Sama podróż stała się częścią projektu.

Droga stała się klasą.

Samochód — mobilną bazą.

A odległość pomiędzy kolejnymi krajami — okazją do łączenia ludzi, wymiany wiedzy i kwestionowania utartych przekonań.

To, co zaczęło się od jednej skarpetki, stało się projektem, który połączył dwa światy Mai: jej miłość do podróżowania i Afryki oraz przekonanie, że praktyczne umiejętności mogą dawać ludziom większą niezależność.

Victoria Rally nigdy nie było wyłącznie o szyciu podpasek.

Chodziło o coś znacznie większego:

co dzieje się, kiedy kobieta otrzymuje nie tylko gotowy produkt, ale także wiedzę i narzędzia, dzięki którym może stworzyć go sama?

NM0_2813 R4M.jpg

10 RZECZY, KTÓRYCH NIE WIECIE O MAI

  1. Afryka dała jej wolność, której nie znalazła w Europie. Dała jej przestrzeń, żeby naprawdę odkryć, kim jest.

  2. Po cichu uważa, że pandemia była jedną z najlepszych rzeczy, jakie mogły jej się przydarzyć. Zaczynanie wszystkiego od zera w Kenii zmusiło ją do przeniesienia części swojej pracy do internetu — i otworzyło drzwi do kontaktów z ludźmi na całym świecie.

  3. W 2012 roku została muzułmanką. Wiara od tamtej pory jest ważną częścią jej osobistej drogi.

  4. Była okradziona i napadnięta więcej niż raz. A mimo to, jakimś cudem, wciąż wierzy w ludzi.

  5. Chodzi na terapię. Słuchanie i noszenie w sobie historii tak wielu kobiet nauczyło ją, że nie może dźwigać wszystkiego sama.

  6. Pracowała z ludźmi, których kiedyś uważała za swoich bohaterów — między innymi z Martyną Wojciechowską, Gosią Baczyńską i Jakubem Bączyńskim. Wierzy, że właściwi ludzie w końcu się spotykają — dlatego nigdy nie należy rezygnować ze swoich bohaterów.

  7. Marzy o Noblu. Oczywiście za walkę z ubóstwem menstruacyjnym w Afryce. ;)

  8. Jej największą siłą jest determinacja i optymizm — które czasami są również jej słabością. Potrafią sprawić, że bywa naiwna. Dlatego pracuje teraz nad mocniejszymi „pośladkami”, żeby lądowanie było mniej bolesne.

  9. Jest samoukiem fotografii. Wszystkie zdjęcia na jej social mediach robi sama.

  10. Wierzy, że zmiana życia jednej osoby może zmienić życie całego pokolenia. I naprawdę wierzy, że może uczynić świat choć trochę lepszym — dlatego nie przestaje próbować.

Sewing Together
Victoria Rally

 

bottom of page